niedziela, 3 kwietnia 2011

Fettucine Alfredo

Jeśli się odchudzasz- uciekaj z tej strony.
Jeśli tłuszcz ostatnio jadłaś jako niemowlę karmione piersią- już cię tu nie ma.
Jeśli na dźwięk słowa "MASŁO" dostajesz dreszczy i zaczynasz się jąkać- odejdź od komputera i wybierz się na spacer/siłownię. (Kto wie, może od samego myślenia o maśle można przytyć? :-))
Jeśli wiesz do jakiej ekstazy może doprowadzić parujący talerz makaronu- czytaj i chłoń!
Jeśli chcesz w 10 minut przeżyć największą kulinarną rozkosz, porównywalną tylko z czekoladowym brownie lub kotletami jagnięcymi- startujemy!

Co kryje się pod tajemniczą nazwą sos Alfredo? Mój dzisiejszy obiad (ugotowany wczoraj w środku nocy, po powrocie z klubowej włóczęgi). Aż wstyd się przyznać, ale fettucine Alfredo jadłam po raz pierwszy w Pizza Hut w Stanach. Któregoś razu miałam okropną ochotę na makaron i zdecydowanie okropny brak ochoty na gotowanie, więc wyciągnęłam Roberta do knajpy. Zdecydowałam się na kurczaka z sosem śmietanowym i był całkiem dobry. Do tego góra sałaty i pieczywo czosnkowe- mniam! Oczywiście w nocy nikt nie myśli o pieczywie, sałacie i talerzach (tak Mamo, jadłam z patelni, jak bydlątko) i pewnie nie powinien też myśleć o tym daniu, bo faktycznie jest tłuste jak diabli. Ale...

Fettucine Alfredo
przepis na 3 porcje

300 g makaronu fettucine (albo innych linguine, spaghetti, etc.)
1,5 szkl gęstej śmietany (najlepiej 36%, ale możesz solidnie odchudzić danie sięgając po 18%)
1/4 szkl soku z cytryny
5 łyżek masła
1 szkl startego parmezanu (tutaj jest nieodzowny, jeśli chcesz wersję oszczędną wymieszaj parmezan z innym twardym, aromatycznym serem)
2 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa
sól i pieprz

Makaron ugotuj al dente. Warunek niezbędny, żeby danie wyszło jak należy- jeśli rozgotujesz makaron, sos nie będzie odpowiednio kremowy. Odlej szklankę wody od makaronu (na wszelki wypadek, gdyby trzeba było poprawić konsystencję sosu). Na patelnię wlej śmietanę i sok cytrynowy. Podgrzewaj do połączenia składników. Następnie przerzuć do niej ugotowany makaron. Wymieszaj ze śmietaną. Dodaj zmiażdżony czosnek, masło i ser. Wymieszaj dokładnie i podgrzewaj ok 3 minut. Wszystkie składniki powinny się rozpuścić, a makaron powinien być dokładnie "oblepiony" sosem. Przypraw gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Jeśli sos jest zbyt gęsty- dolej trochę wody od gotowania makaronu, jeśli jest zbyt rzadki-odparuj lub zapraw wodą z odrobiną mąki. I już!

To jest oczywiście przepis- baza. Możesz na początku podsmażyć kurczaka/ indyka, dopiero potem dodać śmietanę. Sos dobrze komponuje się z brokułami, groszkiem, pieczarkami. Praktycznie ze wszystkim.  A jeśli masz zamiar podawać go na imprezie-- przed deserem, wzorem taty Ewy rozdawaj gościom rapacholin czy inny specyfik na wątrobę :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz